Suplementy diety Herbalife

Suplementy diety to modny ostatnio temat i bardzo drażliwy dla przemysłu farmaceutycznego. Ja to mniej więcej próbuję określać, że leki i inne farmaceutyczne świństwa stosujemy gdy już popadniemy w jakieś choroby lub dolegliwości zdrowotne. Jak zwykle sprawdza się przysłowie: "Mądry Polak po szkodzie". Czyli praktycznie zwracamy uwagę na jakość swojego zdrowia wyłącznie wtedy, gdy je tracimy. Natomiast suplementy diety stosują osoby, które nie chcą popaść w chorobą oraz pragną czuć się znacznie lepiej niż typowy przepracowany, markotny, bez energii, marudny przez nieustanny ból głowy Polak... Tak, tak - suplementy diety są idealne dla profilaktyki zdrowotnej.

Ważne jest jakie suplementy diety stosujemy. Możemy łudzić się, że zażywając tabletkę musującą, która reklamuje zawartość witaminy C na 300% a magnezu na 100%. Tylko zastanówmy się, ile w takim produkcie jest prawdziwej witaminy C, a ile jej syntetycznego odpowiednika. Jestem zwolennikiem stosowania naturalnych suplementów, pozyskanych z naturalnych źródeł np roślin, ziół oraz ich części jak nasiona, kłącza, pędy, owoce, itd. Wtedy spożywanie takich produktów jest znacznie bliższe spożywaniu naturalnych produktów, gdyż struktura składnika i jego otoczenie jest takie samo jak występuje naturalnie w przyrodzie. Natomiast co możemy powiedzieć o syntetycznych suplementach - nic dobrego, omijajmy je z daleka tak samo jak żywność przepełnioną barwnikami, utrwalaczami, konserwantami, przeciwutleniaczami...

Dla Nas wyznacznikiem naturalnych i wysokiej jakości suplementów diety są produkty Herbalife. Firma ta działa w tej branży prawie 30 lat, ma potężne zaplecze naukowe i personalne, korzysta z najnowszych technologii produkcji. A wszystko po to, że jak ktoś potrzebuje uzupełnić niedobory wapnia, to ma pewność, że z produktem Herbalife otrzyma go w organicznej postaci organicznej, czyli takiej jaka występuje w przyrodzie. Organizm jest nauczony przyswajać taki wapń. Nie popadajmy w złudzenie, że spożywając produkt z wapniem syntetycznego pochodzenia cokolwiek na spożywaniu takiego wynalazku skorzystamy. Równie dobrze można zjadać tynki ze ściany - tam też jest przecież dużo wapnia...